Rok 2008 gorszy dla rynku PR?



Miniony 2007 rok był dotychczas najlepszym w historii na rynku PR. Przychody, zatrudnienie rosły nawet o 100 proc. Istnieje obawa, że w roku 2008 trzeba będzie zacisnąć pasa - podaje Gazeta Prawna.

 

Jak mówi G.P. dyrektor jednej z agencji gdy gospodarka zaczyna zwalniać, a firmy oszczędzać, pierwszą ofiarą jesteśmy my, czyli branża PR. Zasada ta rządzi polskim rynkiem usług public relations i poważnie jest brana pod uwagę w bieżącym roku. Do tej pory nie obserwuje się jeszcze lawiny zrywanych kontraktów, ale dają już o sobie znać niepokojące oznaki oszczędności. Wszystko to dzieje się w związku z kryzysem na giełdzie i zapowiedziami recesji.

 

Ubiegły rok był bardzo korzystny dla wielu firm np. Ciszewski Public Relations, Genesis PR. Zanotowano w nich 100 procentowy wzrost przychodów, oraz wzrost zatrudnienia. Jak mówi Eliza Misiecka z Genesis PR na rynku pojawiła się ogromna liczba przetargów. Coraz większa była świadomość klientów, bardziej profesjonalne podejście do komunikacji. Wartość rynku nie została jeszcze ostatecznie oszacowana, ale eksperci wskazują na 350-400 mln zł. Firmy zdają sobie sprawę z tego, że w bieżącym roku być może trzeba będzie zacisnąć pasa. Jak podkreśla Misiecka będzie trudniej o nowych klientów, a dotychczasowi będą bardziej wymagający. Będzie mniejsza liczba kontraktów, ale dzięki temu wyeliminowane zostaną najsłabsze firmy, które nie zawsze zajmują się komunikacją.

 

Robert Niczewski nie obawia się kryzysu. Jego zdaniem zamieszanie na rynkach finansowych sprawia, że firmy chętniej zatrudniają agencje PR. Zapowiada się też duża liczba debiutów na rynku newconnect.


Źródło: http://www.newsline.pl
login